Dlaczego osoby zadłużone są takie niemądre?

Dział dla wszystkich z problemami finansowymi.
Linki sponsorowane


Dlaczego osoby zadłużone są takie niemądre?

Postautor: MateuszK » 06 mar 2015, 17:32

Od października 2014 każdego dnia stykam się z osobami zadłużonymi. Dnia dzisiejszego doszedłem do wniosku, iż muszę to napisać. Stopień zepsucia rynku oddłużeniowego, że tak pozwolę sobie go nazwać, jest p-r-z-e-r-a-j-a-c-y. Ale dojdziemy do tego. Najpierw chciałbym wam wyjaśnić jak zaczęła się moja przygoda z nim.

Praca jako szeroko rozumiany doradca kredytowy zetknęła mnie ze zjawiskiem, którego na codzień szary Kowalski nie dostrzega - nadmiernego przekredytowania społeczeństwa. Pracowałem w sektorze firmowym, więc przedsiębiorcy z którymi rozmawiałem zawsze usprawiedliwiali się sami przed sobą, iż to "inwestycja", albo muszą sfinansować gorszy okres. Na gorsze wyniki finansowe firmy zawsze znajdowali przyczyny, które nigdy nie były ich winą. To zawsze wina czegoś innego, a dla ratowania biznesu potrzebne jest finansowanie [absolutnie nie, bo oznacza to brak wolnych środków na taki wypadek]. To jak reanimowanie trupa respiratorem. Jeśli firma nie dostosuje się do zachodzących zmian i uzna, że ona już nic nie musi polegnie. Dodajmy do tego złe zarządzanie przepływem środków i dobieranie pieniędzy na ZUS co jednoznacznie wskazuje na problemy. Szukałem więc pomocy dla swoich klientów, aż trafiłem na wspólnika prawnika z którym postanowiłem pomagać się oddłużać. Intencje były podyktowane chęcią pomocy i wyjścia z zapchanego do granic możliwości rynku kredytowego. Wystarczy, że wyjrzę za okno mieszkania, aby zobaczyć dwa biura brokerów i kilka banków. Dobrych klientów z sensowną zdolnością kredytową i mających dobre uzasadnienie inwestycji wydaje się być już zaś jak na lekarstwo. Minęło kilka miesięcy podczas których rozmawiałem z niezliczoną ilością klientów w tarapatach, wielu z nich pomogłem, a całości obrazu dopełniają dla mnie wpisy właśnie z for kredytowych.

To niezwykłe, ale każdy wydaje się wpadać w pętlę kierując się tymże kluczem:

1] Kłopot - "byłem/była głupia, bo (...)"

2] Pomóżmy sobie kredytem / kredytami

3] Okazuje się, że banki w ich przyznawaniu nie brały pod uwagę naszej zdolności kredytowej, albo skłamaliśmy we wniosku na podstawie których analityk wydaje decyzję [zmniejszyliśmy realną kwotę utrzymania, rachunków do spłaty itd.] i nagle nasza pensja nie wystarcza do spłaty

3] Zaciągamy kolejny kredyt, aby zacząć z tego wychodzić [przepraszam, ale ... gdzie sens i gdzie logika?]

4] Otrzymujemy negatywną decyzję w bankach [powodem może być nadmierna ilość składanych zapytań, albo właśnie brak zdolności kredytowej], więc sięgamy po pierwsze chwilówki.

5] W prawdziwą pętlę kredytową wpadamy z chwilą, gdy chwilówki spłacamy chwilówką.


Dodajmy do tego pojawiające tematy na forum:

Gdzie znaleźć firmę czyszczącą BIK - NIE ma czegoś takiego! Nikt nie wyczyści nam historii kredytowej, bo ... jak? Nie bez powodu banki wymieniają się informacjami [dobrymi/złymi] o kredytobiorcach, bo ustrzega to ich przed pożyczaniem pieniędzy ludziom, których NIE STAĆ na kolejne kredyty. Ponadto oprócz BIK jest mnóstwo innych baz o których istnieniu możecie nawet nie wiedzieć, a wasze dane od dawna wyświetlają się w nich na czerwono. Oferta czyszczenia BIK polega na wysyłaniu pism do banków z prośbą o usunięcie zgody na przetwarzanie danych. Zadziała, gdy bank np. sprzedał naszą wierzytelność firmie windykacyjnej pokroju Ultimo. Nigdy wcześniej. Pomijam takie szczegóły jak fakt, że niektóre wpisy zostaną z nami przez wiele lat choćby nie wiem co. Ponadto zwróćcie uwagę, że chcecie usunąć SŁUSZNIE wrzucone dane o waszej niewypłacalności, aby móc DALEJ się zadłużać. Jak to brzmi?

Który bank daje bez BIK - patrz wyżej wyżej; nie ma takiego, bo nie chcą pożyczać pieniędzy osobom niewypłacalnym!

Pomoc w zadłużeniu - posty o treści "mam długi, ratujcie" nic nikomu nie mówi. Często te osoby zostawiają tak stworzone tematy i nigdy nie zaglądają tam ponownie.

Przyklejone przez administratorów tematy z ofertami oszustów - przepraszam, ale inaczej nie mogę; sprzedawanie kontaktów za które następnie otrzymują wynagrodzenia prowizyjne


Jeszcze lepsze jaja mają miejsca po stronie firm oferujących swoje usługi:


Pożyczka bez zabezpieczeń - powyżej 2-3 tysięcy złotych raczej coś takiego nie istnieje coś takiego (pomijam pożyczanie członkom rodziny) chyba, że ktoś ma mocne nerwy i lubi ekstremalne ryzyko. Jeśli widzicie coś takiego podwójcie czujność, a najlepiej unikajcie szerokim łukiem. Wbijcie sobie do głowy, że jeśli ktoś oferuje dużą kwotę bez zabezpieczeń [jakichkolwiek!] to na 90% jest to coś niegodne zaufania.

Proszę podać email, odpiszę - ile znacie powodów dla których ukrywa się telefon kontaktowy / email / jakąkolwiek www? Jednym z nich MOŻE być fakt, iż zażąda przedpłat, a chce zostawić jak najmniej śladów dla śledczych. Najfajniej czyta się komentarze, gdy jedna osoba słusznie ostrzega przed próbą wyłudzenia, a pozostali dalej śmiało udostępniają swoje dane osobowe z opisem jakiej pożyczki potrzebują ;)

Pomoc - na forach siedzi mnóstwo doradców kredytowych, którzy próbują docisnąć już przekredytowanemu klientowi kolejne zadłużenie byle otrzymać swoją prowizję.

Brak przedstawienia się z imienia i nazwiska - na większości for działam pod swoim imieniem i nazwiskiem, bo nie mam nic do ukrycia. Jeśli ktoś tego nie robi korzystając wyłącznie z pseudonimów do kontaktu używając tylko m@ila [także bez danych] ... No wiecie o czym może to świadczyć. Zauważyłem, że osoby, które nie mają się czego wstydzić, a nawet prywatni inwestorzy, którzy faktycznie pieniądze wypłacają, działają zawsze z imienia i nazwiska.

Pomagam w zadłużeniach - bywają ogłoszenia w których mam wrażenie, że trafiam na osoby kompetentne i rzetelne. Piszę do nich, aby się upewnić [zaspokoić ciekawość]. Co się okazuje?

a] Za 200 złotych przekażę Panu kontakt.
b] "Sprzedaje" nas do kancelarii oddłużeniowych, które przywiązują klienta umową obiecując działania. Działania, które będą podejmowane, ale bez zagwarantowania efektów w umowie [ale z należnym za wysiłki wynagrodzeniem]. Złap kilkadziesiąt takich osób i masz pasywny dochód :)

Pożyczki oddłużeniowe - oksymoron, bo jak pożyczka może oddłużać?

Sprawdzone pożyczki dla zadłużonych bez baz - dzisiaj nawet chwilówki weryfikują klientów, więc tego tego ...

Wpłać zaliczkę, aby otrzymać pożyczkę - sztuczka stara jak świat, a codziennie rozmawiam przynajmniej jedną osobą dziennie, która na to się nabrała. Wiecie co jest bardziej niezwykłe? Ludzie są gotowi wpłacać kilka/kilkanaście tysięcy złotych jednorazowo nie mając pewności [wczytajcie się w umowy, a zobaczycie jak jest skonstruowana]. Kiedyś zaś ja się z nimi kontaktuję mając na stronie liczne referencje i oferując za 350 złotych analizę przesłanych dokumentów od strony prawno - finansowej i stosowne pisma do banków, które wiemy, że są skuteczne ... to jest to zbyt wiele i trochę się obawiają. Naprawdę nie tylko ręce opadają. A zaczęliśmy brać zaliczki, bo po całej pracy, gdy zbliżał się czas wpłat, klienci o nas zapominali [o tym nieco niżej]

Prywatne pożyczki pod zastaw mieszkania - wezmę 50 tysięcy, oddam je po 6-12 miesiącach z odsetkami. Tak, to jest plan! Jaki plan ja się pytam? Co się stanie po tym okresie czasu, że po tak krótkim czasie do twojej kieszeni trafi tak duża kwota na spłatę? Czy twój biznesplan zakłada wygraną w totka?

--

Zadłużeni myślą na zasadzie tylko to, aby TERAZ przestali dzwonić / nękać / wysyłać pisma. Nie liczy się przyszłość za 3-4 lata, ale TERAZ. Ponadto chowają dumę do kieszeni i wielokrotnie oszukano nas na wynagrodzenie [a pracujemy na efektach]. Referencje na stronie są tego dowodem, choć wciąż niektórzy sądzą, że spreparowaliśmy je samodzielnie ;) Kilka sztandarowych zachowań:

- Zapłacę, ale po wszystkim: kiedyś ufaliśmy, ale kilkanaście klientów później postawiliśmy sobie twarde warunki. Jeśli ktoś nie ma teraz 350 złotych przedpłaty za naszą FAKTYCZNĄ pracę [analiza, teoretyczne rozwiązania, pisma] to przepraszam, ale tym bardziej nie będzie miała na zapłatę większych sum, gdy pojawią się już efekty naszej pracy.

- Przelew już poszedł > proszę wysłać pisma: tydzień później wciąż go nie ma :)

- Po wykonanej pracy, gdy chcemy umówić się na dogodne raty klient przestaje odbierać telefon.


Ja się absolutnie nie dziwię klientom, że nie mają zaufania, ale do ciężkiej cholery karygodne zachowanie kilkunastu klientów sprawiło, że teraz nie mamy zaufania do wszystkich. Jeśli ktoś nam nie ufa:


- Odsyłam do referencji
- Można porozmawiać z wspólnikiem, któremu wystarczy zadać kilka pytań, aby wiedzieć, że mamy wiedzę
- Pewne rzeczy robimy już rutynowo, bo prawo się nie zmienia
- Nie widzę przeszkód, aby przekazać numer telefonu do byłych klientów [za ich wcześniejszą zgodą oczywiście]


Najwyraźniej jesteśmy nie tak godni zaufania jak przedpłaty na dużo większe kwoty, aby otrzymać pożyczkę [największym absurdem była prośba o pożyczkę na zaliczkę, gdzie klient ma zagwarantowaną pożyczkę z USA]. Są chwile, gdy mam ochotę rzucić to w diabły i po prostu zostawić za sobą. Za dużo jednak pracy włożyliśmy w poznanie wszystkich aspektów prawnych i szkoda, aby wiedza, którą już zdobyliśmy miała tak po prostu przepaść.


MOJA WIELKA PROŚBA DO OSÓB ZADŁUŻONYCH: czy dalej chcecie leczyć się tym co wpędziło was w kłopoty? Przyjmijcie do wiadomości, że walka z długami to zaciśnięcie zębów i sięganie po rozwiązania prawne, które wciąż nie są tak popularne jak leczenie się długiem. Wyjście na prostą to proces długotrwały, który być może potrwa latami, ale potrzebna jest żelazna dyscyplina i wsparcie ekspertów, a nie doradców kredytowych nastawionych na prowizje. Pozdrawiam. Mateusz Kiszło z www.bpiconsulting.com.pl
MateuszK
 
Posty: 8
Rejestracja: 01 mar 2015, 8:35

  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do Gdzie dają pożyczki pozabankowe bez bik

Kto jest online

Zarejestrowani użytkownicy: Bing [Bot], Google [Bot], Yahoo [Bot]


» Tu dostaniesz chwilówkę bez BIK! «